Nie udał się rewanż Orłom za porażkę w Pucharze Polski z GKS Sierakowice

orzelsierak15229 października 2016 roku na boisku w Trąbkach Wielkich LKS Orzeł rozegrał mecz z GKS Sierakowice o mistrzostwo V ligi grupy I Pomorskiego Związku Piłki Nożnej w Gdańsku.
Skromna grupa miejscowych kibiców jak sami piłkarze liczyli na udany rewanż za porażkę poniesioną w Pucharze Polski z GKS 1:0.
GKS od samego początku zaatakował Orła wysokim pressingiem, czym bardzo zaskoczył piłkarzy gospodarzy. Goście co raz przejmowali nie celne podania i szybką kontrą zagrażali bramce Parafiniukowi. W 7 minucie z dośrodkowania z prawej strony Goście zdobywają pierwszą bramkę. Takim obrotem sprawy piłkarze Orła są bardzo zaskoczeni. Kiedy jeszcze nie potrafili się otrząsnąć z utraty pierwszej bramki, a Goście już w 11 minucie po akcji przeprowadzonej lewą stroną zdobywają drugiego gola. GKS już z prowadzi 2 :0 !
Pierwszą akcję bramkową Orzeł stworzył w 23 minucie. Ale 27, 30 i 36 minucie pięknymi robinsonadami popisuje się golkiper Orła Parafiniuk. Jego interwencje uratowały od powiększenia konta bramkowego GKS-u. W 40 minucie Orzeł po bardzo dobrym dośrodkowaniu nie wykorzystał tzw. 100 % sytuacji do zdobycia bramki.
Kolejne wypracowane sytuacje bramkowe w 41, 44, i 45 minucie też nie zamienili na bramki. Z bliskiej odległości strzały Jaśniewskiego i Balcera minimalnie minęły słupek bramki Gości. Wynik do końca pierwszej połowie nie uległ zmianie. Jest 2:0 dla GKS-u !
Po przerwie Orzeł kontynuuje groźne ataki, które przynoszą sytuacje bramkowe, których w 46 i 50 minucie nie wykorzystują.
W 55 minucie groźny strzał GKS-u minimalnie mija bramkę Orła. W 62 minucie strzał Schuchardta trafia w słupek. Kolejne minuty meczu nie przynoszą zmianę wyniku spotkania. W drużynie Orła wkradła się duża nerwowość i wzajemne pretensje do siebie.
Trener Orła Krystian Ryczkowski dokonuje pierwsze dwie zmiany, za Aleksa Kamińskiego i Łukasz Molga weszli Przemysław Czerw i Tomasz Pietrowicz . W 72 minucie Tomasza Dończyka zastępuje brat Mateusz. Goście z rzutu wolnego w 77 minucie stworzyli groźna sytuację bramkową.
Orzeł jeszcze przed końcowym gwizdkiem sędziego stworzył sytuację bramkową w 85 minucie, gdzie Żabiński oddał strzał, ale bardzo słaby , z którym golkiper GOKS-u nie miał trudności z jego obroną. Goście w tej samej minucie wyprowadzili groźna akcję z której ich napastnik będąc sam na sam z bramkarzem Orła nie wykorzystał sytuacji do strzelenia trzeciej bramki.
Orzeł jeszcze w samej końcówce stworzył w 86 i 91 minucie sytuacje do zdobycia honorowej bramki, ale Żabiński i Schuchardt ich nie wykorzystali.
W 92 minucie sędzia zakończył mecz, który gospodarzom po prostu w tym dniu nie “wyszedł” , nie wykorzystali wypracowanych sytuacji bramkowych.
Jest już tradycją, że w przerwie prac Sejmu RP swoim piłkarzom kibicuje Poseł RP Andrzej Kobylarz.
Orzeł rozegra mecz w składzie;   Parafiniuk – Dończyk T. (71′ Dończyk M.), Neubauer, Balcer, Kuchnowski (85′ Dończyk B.) –  Molga (65′ Pietrowicz), Kobylarz, Żabiński, Kamiński (65′ Czerw) – Schuchardt, Jaśniewski.

info, foto wkempa, A Marszałowicz kierownik drużyny