Nie udał się Orłom rewanż z GKS Sierakowice

orzelskier201607124 marca 2016 roku w Trąbkach Wielkich Orzeł rozegrał mecz rewanżowy z GKS Sierakowice o mistrzostwo V ligi sezonu 2015/2016 Pomorskiego Związku Piłki Nożnej w Gdańsku.

Orzeł pamiętał o poniesionej porażce w rundzie jesiennej w Sierakowicach 3:1. Rozpoczął mecz dużym zaangażowanie, pressingu już na połowie Gości. Po przechwyceniu piłki w 4 minucie wyprowadził kontrę, którą Żabiński wykorzystał i strzelił pierwszą bramkę dla Orła. Orzeł prowadzi 1:0 ! W drużynie z Sierakowic widać zaskoczenie i nerwowość takim obrotem sprawy. Trener Gości co raz podpowiada i uspakaja swoją drużynę nie oszczędzając przy tym swojego gardła !
Po zdobyciu gola przez Orła, gospodarze oddają inicjatywę Gościom. Sami zaczynają grać z kontry. Obrona Sierki nie pozwala już gospodarzom na zdobycie kolejnych bramek. Natomiast Goście atakują, oddają dużo strzałów z dalszej odległości. Strzały te omijają bramkę Narlocha. Wynik nie ulega zmianie. W 18 minucie w polu karnym Orła dochodzi do zdarzenia pomiędzy Balcerem i Narlochem w wyniku którego nabawił się kontuzji dłoni i został zmuszony opuścić swoją świątynię. Zastąpił go Moskwa.
W końcówce meczu zawodnik Sierki wykonując rzut rożny, posłał piłkę która minęła obrońców i bramkarza i trafiła w słupek, a następnie wpadła do siatki. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 1:1. W ocenie kibiców w tej części lepiej się zaprezentowali, więcej oddali strzałów Goście.
Po przerwie Orzeł wyszedł bardziej zmobilizowany, podkręcił tempo i co raz zagrażali bramce Sierki.
Wypracowali sobie sytuacje z których powinny paść bramki. Stare przysłowie piłkarskie mówi, że “nie wykorzystane sytuacji się mszczą”. Akcje Gości z kontry były co raz groźniejsze. Bramkarz Moskwa z tych pojedynków wychodził zwycięsko. Mecz stawał się coraz ostrzejszy i sędzia nie żałował żółtych kartoników co w konsekwencji dla zawodników z obu drużyn kończyły się pokazaniem czerwonych kartoników. Zespoły w ostatnich minutach meczu grały już w składach 10-cio osobowych. Gdy wszystkim wydawało się mecz zakończy się remisem, Żabiński w 87 minucie wychodzi sam na sam i tym razem nie daje szans golkiperowi Sierki strzelając drugą bramkę dla Orła. W obozie Orła i na trybunie zapanowała radość z objęcia prowadzenia.
Kiedy minęła 90 minuta sędzia główny podjął decyzję o przedłużeniu meczu o cztery minuty. W ostatniej fazie meczu to Sierka postawiła wszystko na atak i za wszelką cenę chciała doprowadzić do wyrównania wyniku meczu. W ostatniej minucie doliczonego czasu Goście zaatakowali bramkę gospodarzy w wyniku czego wg uznania sędziego zawodnik Sierki został sfaulowany w polu karnym i wskazał na wapno. Protesty Orła na nic się nie zdały, a sędzia pokazywał kolejnym zawodnikom żółte kartki. Wykonawca Sierki rzut karny zamienił na bramkę i ustali wynik spotkania 2:2. Po wykonanym rzucie karnym sędzia zakończył mecz. Jednak to nie koniec kartkowania zawodników, jeszcze bramkarz Orła zobaczył czerwony kartonik.
Orzeł zagrał w składzie: Narloch (18′ Moskwa) –  Dończyk B., Molga Łukasz, Balcer, Kamiński – Dończyk T.,  Kuchnowski, Czaja (83′ Bartosik), Dampc, Bronka (74′ Kobylarz R.) – Żabinski.

info i foto Andrzej Marszałowicz, wkempa